Test Driver Unlimited

Fabuła Test Driver Unlimited jest prosta – jako ambitny kierowca przybywamy na wyspę O’ahu na Hawajach i ścigamy się celem zarobienia jak największej kasy. Nie ma tu jakichkolwiek zawiłości, po prostu gnamy przed siebie jak najszybciej i najlepiej.

Gra ma dwa tryby – offline i online, nieznacznie się od siebie różniące. Musimy zdecydować o wyborze na samym starcie. Jeśli tego nie zrobimy, czeka nas zabawa z heksowym edytorem w celu konwersji, ale to już zabawa dla zaawansowanych. Po utworzeniu profilu zaczynamy grę od wyboru… postaci, którą zagramy. Do wyboru mamy trzech mężczyzn i 3 kobiety. Od nas zależy decyzja. Po przylocie na wyspę wynajmujemy autko i ruszamy do agencji nieruchomości. Tu kupujemy pierwszy domek, a następnie ruszamy do salonu po pierwsze autko i zaczynamy wyścigi.

Wyżej wspomniany dom ma wpływ na rozgrywkę, bowiem każde lokum ma ograniczoną pojemność garażową – od 4 do 10 pojazdów. Jeżeli zapełnimy nasz garaż, nie możemy kupić więcej pojazdów, póki nie zakupimy nowego domku. A tych jest sporo, a w jednej z wielu agencji na wyspie można ich kupić kilka. Z kolei pojazdy również są pogrupowane według marek bądź swojej klasy – na wyspie jest kilkadziesiąt salonów, każdy innej marki – Lamborghini, Jaguar, Ferrari… Z kolei jeżeli chcemy kupić takie klasyki, jak Ferrari F40 czy Jaguar XJ220, spotkamy je tylko w salonach European Classic. Osobne salony są dla motocykli, choć te stanowią dodatek – jest ich około 12 na ponad 120 licencjonowanych pojazdów. Prawie każdy pojazd można stuningować u danego tunera – są 3 dostępne poziomy tuningu – oraz przemalować na inny kolor fabryczny lub dowolny. A tymi pojazdami po przeróbkach śmigamy po ogromnym obszarze – autorzy dali nam do użytku 1600 km asfaltu, którym śmigamy bez żadnego doczytywania danych!

Samych wyścigów mamy 120, podzielonych na kategorie wyścigów z przeciwnikami, rajdów szybkościowych oraz czasówek. Dodatkowo mamy 100 zadań – zabawę w kuriera, podwożenie topmodelek i autostopowiczów oraz dostawa wozów. Za każde zadanie dostajemy grubą gotówkę albo kupony, które zamieniamy na ciuchy w jednym z wielu butików. A nasza postać podatna jest na wszelkie zmiany, dlatego w mig personalizujemy wygląd awatara.

Grafika jest piękna. Wszystko jest bardzo szczegółowe i naturalne, choć dla niektórych może być za dużo zieleni. Gra ma możliwość pracy w dużej rozdzielczości, z antyaliasingiem i HDR, co powoduje, że gra pięknieje w oczach. Takie efekty wymagają niestety dużej mocy obliczeniowej kart graficznych.

Dźwięk w Test Driver Unlimited jest miły dla ucha. Silniki brzmią bardzo naturalnie, dzięki czemu odróżnimy szum japońskiej wersji DOHC od ryku potężnego amerykańskiego V8. Do tego jazdę może nam umilić jedna z 4 stacji radiowych wbudowanych w grę, choć kto chce, może sobie wrzucić do odpowiedniego folderu własne MP3 i cieszyć nimi ucho podczas jazdy.

Test Driver Unlimited to gra prawie doskonała, przez co żaden gracz samochodowy nie może jej nie ominąć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *